Jak będzie wyglądać przyszłość świata? Czy człowiek zostanie zastąpiony przez roboty? Jakie znaczenie w tym kontekście ma sztuczna inteligencja? Czy naukowcy stworzą alternatywę dla ludzi? Gdzie jest granica moralności? Jak Odnajdziemy się w tym przyszłym świecie? Czy łatwiej będzie żyć? Wiele jest takich pytań, na które nie znam odpowiedzi przeciętny zjadacz chleba. Istnieje jednak potężna rzesza naukowców, którzy pracują już nad wyjaśnieniami. Prace zakrojone są na większą lub mniejszą skalę, trwają jednak nieustannie. Czy książka Kai Fu Lee „Inteligencja sztuczna, rewolucja prawdziwa. Chiny, USA i przyszłość świata” odpowie chociaż na część pytań? Tekst przełożył Krzysztof Hejwowski, książka ukazała się nakładem wydawnictwa Media Rodzina. Dowiedzmy się zatem jakie tajemnice ukrywa sztuczna inteligencja, czy jej powolne wprowadzanie wiąże się z prawdziwą rewolucją? Oraz jaki udział w tym wszystkim ma ogromna potęga chińska oraz przywódcy Stanów Zjednoczonych? Jak to wszystko wpłynie na przyszłość świata?

Nasza przyszłość w cudzych rękach

Kiedy myślimy o przyszłości sztucznej inteligencji, to pierwszy raz myśli, jakie przychodzą do głowy to właśnie możliwość zastąpienia ludzi przez maszyny. Wielu spędza to sen z powiek, ponieważ oznacza ograniczenia dotychczasowych stanowisko pracy, a więc też utratę zarobkowania. Jednocześnie może też przynieść określone korzyści. Wpływ takiego rozwiązania jest już częściowo znany. Nie został jeszcze jednak do końca sprawdzony, a wciąż niewyjaśnione miast Kto najbardziej na tym skorzysta. Autor, będący ekspertem w dziedzinie sztucznej inteligencji zajmuje się w tej książce opisane fascynującej rywalizacji, która odbywa się pomiędzy Chinami a Stanami Zjednoczonymi. Prowadzona jest na wielu płaszczyznach, w tym wypadku skupia się jednak na nowych technologiach i wpływu prowadzonego współzawodnictwa na resztę świata. Lee, był szef Google na Chiny, Obecnie pracuję dla chińskich firm. Zajmuje się opisem nowego porządku i rozkładem sił, jaki zapanował pomiędzy dwoma mocarstwami: państwem środka i Doliną Krzemową. Przewaga Amerykanów nie jest tutaj tak oczywista Jak mogłoby się wydawać. Podkreśla również fakt, że wprowadzone zmiany i stały Rozwój technologii wpływają nie tylko na postęp i dobrobyt, ale również przynoszą rozmaite dylematy etyczne czy zagrożeniami z pracy. To z kolei wpływa na pogłębianie się nierówności społecznej. Autor nie pozostaje temu obojętny, dlatego proponuje pewne zmiany, których wprowadzenie mogłoby pomóc w tej sytuacji. Wiele z nich wydaje się być całkiem rzeczowe.